zmień miasto

Jak nauczyć się systematyczności?

Nadszedł czas poważnego sprawdzianu, a ty nie czujesz się specjalnie przygotowany. Ile to razy w  takiej sytuacji obiecywałeś sobie solennie, że „następnym razem zacznę naukę wcześniej” lub „to było na ostatnią chwilę, teraz zacznę uczyć się systematycznie”? A potem plany spalały na panewce… Zobacz, jak opanować trudną sztukę regularnego uczenia się!

Swoją niechęć do systematycznej nauki możesz tłumaczyć tym, że po co się uczyć wcześniej, skoro i tak później wszystko zapomnisz? Najpierw odpowiedz szczerze, czy w ogóle kiedykolwiek próbowałeś… Istnieją bowiem sposoby, dzięki którym możesz zacząć uczyć się systematycznie i przy okazji niczego nie zapomnieć. Wtedy nauka będzie znacznie prostsza i przyjemniejsza.

Stara prawda – mało, a często
Systematyczne uczenie się wcale nie oznacza smutnego życia z nosem w książkach, prowadzonego kosztem życia towarzyskiego. To nie tylko kwestia szczerych chęci czy umiejętności organizacji pracy, ale przede wszystkim świadomości, jak wiele dobrego przyniesie regularna nauka. Bez niej trudno będzie ci w ogóle zacząć.
Jak więc rozpocząć systematyczną naukę? Po pierwsze, nie rzucaj się od razu do nauki wszystkiego. Wybierz albo zakres materiału z danego przedmiotu, albo zrób sobie „dni tematyczne” – w poniedziałek biologia, we wtorek matematyka, itd.
Koniecznie wyznacz sobie dni, w których nie będziesz się uczyć, np. weekend – to zawczasu będzie formą nagrody za regularne powtarzanie materiału. Również codzienne nagradzanie się za podjęty wysiłek zwiększy prawdopodobieństwo i chęci do regularnego powtarzania nauki. Może to być godzina grania na komputerze, czekoladka – cokolwiek, na co danego dnia masz ochotę!

Ile się uczyć?
Nie dłużej niż godzinę. Wyznaczając sobie więcej czasu na naukę zaryzykujesz wystąpienie zjawiska prokrastynacji, czyli zwyczajnego obijania się i odwlekania momentu rozpoczęcia czytania/rozwiązywania zadań. Nie zapomnij o zrobieniu sobie przerwy!

CZYTAJ RÓWNIEŻ >>> Jak walczyć z prokrastynacją? Sposoby na mądrą przerwę w nauce

Ucząc się godzinę dziennie, najlepiej mniej więcej o tej samej porze, poczujesz się usatysfakcjonowany – tak bowiem działa umysł, kiedy zmusza się do pozornie nieciekawego wysiłku. To również przejaw silnej woli i samodyscypliny, a więc uczucie zadowolenia spłynie na ciebie zaraz po zamknięciu książki w wyznaczonym przez ciebie czasie.

Pomoże… powrót do czasów dzieciństwa?
Posprzątane biurko i kolorowe zakreślacze nie tylko będą nieźle wyglądały, ale też zachęcą do rozpoczęcia nauki. Dlaczego? Bo stanowią obietnicę… wolnego czasu. Pomyśl sobie, że teraz usiądziesz, pouczysz się, a potem - fajrant! Żadnego nieprzyjemnego uczucia za głową, potocznie zwanego lekkimi wyrzutami sumienia, że w sumie już powinieneś coś się uczyć, a siedzisz i scrollujesz internet. Jeśli wypadnie ci coś nieprzewidzianego – odwiedziny znajomego, pomoc rodzicom w obowiązkach – następnego dnia spokojnie kontynuuj swój plan. Jeśli masz coś ważnego do opanowania, możesz poświęcić jeden z wolnych dni, ale za nic nie dokładaj sobie nauki. Szybko zniechęcisz się do systematyczności.

A propos zakreślaczy – używaj ich, by zaznaczać najważniejsze partie materiału, słowa-klucze i wszystko, co myślisz, że pomoże ci zapamiętać treść. Gdy dojdziesz do momentu powtórek przed sprawdzianem, wystarczy że przejrzysz zakreślenia – twój mózg momentalnie przywoła cały kontekst! Dlatego sam widzisz – obaliliśmy argument, że uczenie się „na zapas” jest bez sensu. Więc jeśli chcesz uczyć się systematycznie, weź odpowiedzialność za organizację swojego czasu, a umysł odwdzięczy się dużą wiedzą. Do dzieła!

 

JM
fot. pixabay.com

Ciekawe artykuły
FB dlaMaturzysty.pl reklama